
Straszne filmy dla dzieci są bardzo fajne. Wykorzystują pełne grozy sytuacje, żeby przekazać ważne przesłanie. Poznajcie 6 strasznych filmów dla dzieci i młodzieży.

1. „Casper” (1995), reż. Brad Silberling

Pierwszym filmem, który polecam jest „Casper” z 1995 roku, w reżyserii Brada Silberlinga. Jest to film skierowany do całej rodziny. Mamy tutaj fantasy, w końcu głównym bohaterem jest duch, ale jest to także komedia i dramat. Uważam, że ten film, mimo że ma już ponad 30 lat, nadal potrafi bawić i świetnie się go ogląda.
Bohaterem jest sympatyczny duch imieniem Casper. Mieszka on wraz ze swoimi złośliwymi wujkami w nawiedzonym domu, do którego wprowadza się Kat (Christina Ricci) wraz ze swoją rodziną. Dziewczynka odkrywa, że w domu są duchy i zaprzyjaźnia się z Casperem. Przyjaźń ta jest wyjątkowa, bo oboje czują się niezrozumiani i samotni.
Wzruszająca i zabawna historia o znajdowaniu kogoś bliskiego, który pomaga nam poradzić sobie ze smutkiem i samotnością. Dobrze jest mieć kogoś, kto nas akceptuje, to daje siłę. Duszek Casper jest przemiły, a jego niewinność urzeka. Wszystko to wygląda bardzo naturalnie i jak widać nie potrzeba nadmiernych efektów specjalnych (był on nagrywany techniką live – action, był to pierwszy film w którym główna postać była w pełni animowana), żeby stworzyć ciekawą i dobrze wyglądającą historię o duchach. Podobają mi się także gagi i żartobliwe dialogi. Polecam każdemu.
2. „The Goonies” (1985), reż. Richard Donner

Następny film to kultowy „The Goonies”(1985), reż. Richard Donner. Film ten został wyprodukowany przez Stevena Spielberga. Przygodówka z nutą grozy.
Mamy paczkę przyjaciół – gagatków: Mickey, Brand, Sloth, Mounth i Data. Każdy z nich jest inny, ale wszyscy bardzo się lubią. Niestety niedługo będą musieli się rozstać, bo ich domy mają zostać zniszczone, a na ich miejscu ma powstać miejsce do gry w golfa. Na strychu jednego z nich znajdują tajemniczą mapę skarbów i wyruszają na wyprawę w poszukiwaniu skarbu pirata Jednookiego Willy’ego. Liczą, że znalezione kosztowności pomogą im i ich rodzicom. Po drodze trafiają na przestępczą rodzinę Fratellich, którzy także chcą się wzbogacić.
Film jest bardzo dynamiczny, energia między bohaterami jest wręcz wybuchowa. Dialogi to kompletne szaleństwo! Ogólnie jest to podróż do dziecięcych czasów, kiedy lubiło się poszukiwanie skarbów, wierzyło się w wiele tajemnic, wystarczyła wyobraźnia, żeby świetnie się bawić. Jest tutaj wiele śmiechu. Trzeba brać jednak pod uwagę, że jest to stary film, chociaż uważam, że efekty specjalne są całkiem przyzwoite. Klasyka dla całej rodziny!
3. „Gęsia skórka” (2015), reż. Rob Lettrman

„Gęsia skórka” (2015), reż. Rob Lettrman to moja kolejna propozycja. Film ten jest inspirowany popularną serią książek autorstwa R. L. Stine’a. Autor ten jest nazywany Stephenem Kingiem dla dzieci, a jego postać gra tutaj Jack Black. Jest to zabawny horror.
Gdy Zach wprowadza się do nowego domu, zaczyna przyjaźnić się ze swoją sąsiadką Hanną. Okazuje się, że ojcem dziewczyny jest R.L. Stine, autor horrorów. Co gorsza, gdy przez przypadek otwierają jeden z jego rękopisów, wyskakuje z niego… potwór. Przypadkowo uwalnia się wiele tych potworów i ruszają one na miasto. Trzeba jakoś zapobiec temu horrorowi.
Jest to świetna historia, która bardzo fajnie łączy wiele znanych postaci i stworów z książek R. L. Stine’a. Podoba mi się, że historia ta jest dynamiczna, ale nie aż tak, żeby zmęczyć. Zabawne dialogi i akcja powodują, że ogląda się to z przyjemnością. Ten film jest właśnie jak książki tego znanego autora, śmieszny, niezbyt poważny, a jednocześnie horror. Efekty specjalne są dosyć widowiskowe i różnorodne. Całkiem udana rozrywka dla młodszych dzieci i ich rodziców.
Poznaj trzy serie dla dzieci i młodzieży!
4. „Jumanji” (1995), reż. Joe Johnston

Film „Jumanji” z 1995 roku w reżyserii Joe Johnstona jest już kultowy, powstały bardziej współczesne wersje tej historii, uważam, że też udane. Mamy tu wszystko co jest fajne: świat fantasy, dużo humoru i… Robina Williamsa.
Dwoje dzieci bawi się w domu i na strychu znajdują tajemniczą grę „Jumanji”. Jest to magiczna gra i wszystko co się w niej dzieje, przenosi się do świata rzeczywistego. Dodatkowo uwalnia ona zarośniętego Alana Parrisha (granego przez Robina Williamsa), który jak się okazuje, został w niej uwięziony na kilkadziesiąt lat. To co zaczyna się dziać jest dosyć niebezpieczne, czy dzieci wraz z tym niedostosowanym facetem poradzą sobie z tym chaosem? Gra musi toczyć się dalej…
Fajny pomysł, bardzo oryginalny, spełnia marzenia wielu osób, które lubią grać w planszówki 😉 Jest to dynamiczny film, a niezrównany Robin W. nadaje jej wspaniały ton, z tym swoim entuzjazmem i humorem. Jest to też mądra historia, wzruszająca i wywołująca wiele miłych emocji. Efekty specjalne, moim zdaniem, wcale się nie zestarzały. Jest to cenna rozrywka dla młodych i starszych, z ciekawym przesłaniem dotyczącym dorastania i relacji rodzinnych.
5. „Nawiedzony dwór” (2003), reż. Rob Minkoff

„Nawiedzony dwór” (2003), reż. Rob Minkoff to kolejna fajna propozycja na wspólny rodzinny wieczór. W roli głównej świetny Eddie Murphy.
Jim Evers jest zapracowanym agentem nieruchomości, bardzo jednak chce spędzić trochę czasu ze swoją zaniedbywaną rodziną. Postanawia połączyć pracę z wyjazdem rodzinnym i wspólnie jadą zobaczyć ogromny dwór, który jest wystawiony na sprzedaż. Gdy docierają na miejsce okazuje się, że ta posiadłość jest dosyć mroczna i skrywa wiele tajemnic, łącznie z taką, że jest nawiedzona. Sara – żona Jima zostaje uwikłana w miłosną historię z duchem, bohaterowie muszą spróbować przełamać klątwę.
Film ten jest inspirowana popularną atrakcją z parków Disneyland. Mamy tutaj nawiedzony dwór, który jest bardzo klimatyczny, tworzący gotycki vibe, ale jednocześnie, bez przesadnego przerażania. Solidne efekty specjalne. Świetna propozycja, dużo humoru. Nie można też tej historii odmówić pewnego mroku, ale jest to świetna propozycja dla fanów tajemniczych historii i horrorów, których nie trzeba się aż tak bardzo bać.
6. „Scooby-Doo” (2002), reż. Raja Gosnell

Kolejny film jest o sympatycznym psie i paczce jego przyjaciół, mowa o filmie „Scooby-Doo” z 2002 roku w reżyserii Raja Gosnella. Jest to aktorska adaptacja kultowej kreskówki o ekipie Mystery Inc. Wykorzystano tutaj znanych bohaterów i przeniesiono ich do świata live-action.
Niestety Brygada Detektywów rozpada się, a jej członkowie są trochę skłóceni… Jednak dochodzi do nieoczekiwanego ponownego spotkania. Fred (Freddie Prinze Jr.), Daphne (Sarah Michelle Gellar), Velma (Linda Cardellini), Kudłaty (Matthew Lillard) i Scooby (Neil Fanning) znajdują się na tajemniczej Wyspie Strachów. Wyspa pełna jest dziwnych zjawisk i potworów, znowu muszą połączyć siły, żeby pokonać niebezpieczeństwo.
Film jest dosyć udany, wierny oryginalnemu pomysłowi, więc to na plus. Dużo tutaj absurdalnego humoru (czasami trochę głupkowatego) i takich charakterystycznych dla tych bajek tajemnic i potworów. W filmie wygląda to jednak trochę sztuczniej niż w bajce, ale da się oglądać. Efekty specjalne budzą czasami uśmiech politowania, ale dodaje to raczej też na plus, bo dla mnie ten film to trochę taki komiks. To lekka rozrywka, raczej dla fanów i młodszej widowni.
