
Final girl to znany motyw w horrorach oznaczający „ostatnią ocalałą” – kobietę, która jako jedyna przeżywa krwawą konfrontację z mordercą. Kobieta ta jest odważna, silna i co najważniejsze – żywa. Koncepcja ta została wprowadzona przez Carol J. Clover w 1992 r. w książce „Men, Women and Chain Saws”. Poznajcie filmowe ocalałe i książkę, w której fajnie rozpracowano ten motyw.

UWAGA ARTYKUŁ ZAWIERA SPOJLERY
SIDNEY PRESCOTT

Sidney Prescott to jedna z najpopularniejszych ocalałych, jest ona główną bohaterką serii filmów „Krzyk”, którą wypromował reżyser Wes Craven. Postać ta została stworzona przez Kevina Williamsona, a w jej rolę wcieliła się kanadyjska aktorka Neve Campbell. Wcześniej planowano, że zagra ją Drew Barrymore. Po raz pierwszy pojawiła się w „Krzyk” (1996), a następnie w pięciu sequelach: „Krzyk 2” (1997), „Krzyk 3” (2000), „Krzyk 4” (2011), „Krzyk 5” (2022) i „Krzyk 7” (2026). Nawet jeśli nie występuje osobiście w jakimś filmie, to zawsze jest tam wspominana.
Sidney to zwykła uczennica liceum z miasteczka Woodsboro. Z różnych powodów staje się ona ofiarą morderców, którzy noszą maskę Ghostface i czarny płaszcz. Piszę morderców, bo obecnie wychodzi już siódma część tego filmu i Sidney nadal musi uciekać i unikać konfrontacji z kolejnymi osobami, które chcą ją zabić. Wszystko to zaczyna się w pierwszej części, rok po brutalnym zabójstwie jej matki, Maureen Prescott.
Bohaterka ta jest jedną z najbardziej ikonicznych w historii horrorów. Postać wykreowana przez Panią Campbell otrzymała wiele pochwał oraz nagród i jest ona zdecydowanie królową krzyku z lat 90. Panna Prescott ze zwykłej nastolatki przekształca się w silną, inteligentną i zdeterminowaną kobietę. Jej odporność psychiczna, mimo przerażających doświadczeń, budzi mój podziw, ale i smutek, bo ile można? Zdecydowanie Sidney odmawia bycia ofiarą i może być przykładem dla wszystkich osób, którym życie rzuca kłody pod nogi. Jest to symbol nie tylko siły, ale także nadziei. Podziwiam ją też za jej stoicyzm i poczucie humoru.
Bohaterka na początku wiedzie normalne życie, które okazuje się nieprawdziwe. Jej matka zdecydowanie nadwyręża jej zaufanie, a poszukiwanie prawdy o jej życiu znacznie wpływa na życie Sidney. Dziewczyna nie ma łatwo i myślę, że jej życie świetnie obrazuje traumę transgeneracyjną. Ponadto wszyscy wokół niej zdają się ją oszukiwać, łącznie z jej partnerami. Mimo tych wszystkich problemów, ostatecznie zakłada ona rodzinę i ma trójkę dzieci, ale przeszłość tak naprawdę nigdy nie daje jej spokoju.
Wes Craven i silne role kobiece
LAURIE STRODE

Kolejną ocalałą, z której warto brać przykład jest Laurie Strode, postać z serii „Halloween”, w którą wcieliła się aktorka Jamie Lee Curtis (w dwóch filmach w reżyserii Roba Zombie gra ją Scout Taylor-Compton). Została stworzona przez Johna Carpentera i Debrę Hill, pojawiła się w dziewięciu z trzynastu filmów z serii, zawsze jej postać jest wspominana lub pokazywana np. na fotografiach. Jest to kolejna ikoniczna postać, 23-letni Jamie Lee Curtis była niekwestionowaną „królową krzyku” amerykańskiego horroru w 1978 roku.
Zaczyna się od tego, że jest ona uczennicą szkoły średniej, która dorabia sobie jako opiekunka do dzieci. W Halloween, zanim zapadnie zmrok, wydaje jej się, że widzi tajemniczego zamaskowanego mężczyznę, który ją obserwuje. To właśnie Michael Myers, zbiegły pacjent szpitala psychiatrycznego, który zamordował swoją siostrę. Ostatecznie atakują ją w domu jej pracodawców, ale udaje jej się odeprzeć atak i uciec. W kolejnych częściach biedna dziewczyna nadal jest ścigana przez mordercę i bezustannie musi stawiać mu czoło.
Laurie jest kolejną ofiarą traumy transgeneracyjnej, a jej historia nie kończy się dobrze, bo te traumatyczne przeżycia przechodzą dalej na jej dzieci. Bohaterka umiera, ale nowi twórcy Halloween stworzyli także alternatywną wersję jej życia , w której ją wskrzeszają i każą jej dalej mierzyć się z przeciwnościami. W tej alternatywne wersji, staje się ona Keri Tate i pracuje jako dyrektorka prywatnej szkoły w Kalifornii, gdzie jej nastoletni syn John jest studentem. Laurie, która do tej pory stała się alkoholiczką, wciąż jest nawiedzana przez wspomnienia o mordercy i żyje w ciągłym strachu, że powróci. No i niestety ma rację.
Zdecydowanie jest to silna kobieta, próbująca z całych sił odnaleźć się w tej sytuacji. Nie jest taka spokojna jak Sidney, ale także wielokrotnie pokazuje nam swoją odwagę i może stać się dla nas inspiracją. Przez te wszystkie filmy nie poddaje się, za każdym razem podnosi rękawicę, którą rzuca jej życie i nie ucieka. Próbuje założyć rodzinę i podejmuje kroki, żeby uporządkować te sprawy i nie żyć w ciągłym strachu. Chce ona odzyskać swoje życie i wieść je spokojnie na przedmieściach. Niestety, jak to w życiu bywa, demony nigdy nie dają o sobie zapomnieć.
JULIE JAMES

Julie James to fikcyjna postać w serii „Koszmar minionego lata”. Została ona stworzona przez amerykańską pisarkę Lois Duncan i pojawiła się w jej powieści z 1973 roku „I Know What You Did Last Summer”. W filmowej wersji z 1997 roku, w scenariuszu Kevina Williamsona, wcieliła się w nią aktorka Jennifer Love Hewitt, która otrzymała za tę rolę nawet trochę nagród. Powraca ona także w sequelach „Nadal wiem, co zrobiłeś zeszłego lata” (1998) i „Zawsze będę wiedział, co zrobiłeś zeszłego lata” (2006).
Julie jest młodą kobietą, która wraz z grupą przyjaciół wraca samochodem po imprezie i potrącają kogoś. Nie chcą konfrontować się z tym co zrobili, więc pozbywają się ciała. W książce mieszka ona w fikcyjnym mieście Silver Springs w Nowym Meksyku z owdowiałą matką. Jest uczennicą liceum, które niedługo kończy. Ogólnie lubiana, jest cheerleaderką. Po potrąceniu ma wyrzuty sumienia, boi się i odwraca od znajomych. Jedzie do college daleko od domu. Jednak sprawa nie zostaje zakończona i rok później, gdy odwiedza rodzinne miasteczko, dostaje niepokojąca notatkę: ktoś wie co zrobiła z przyjaciółmi.
Ostatecznie dochodzi do jej konfrontacji z mordercą, który chce ją ukarać za to co zrobiła. Julie pokazuje wtedy swoją odwagę i siłę oraz determinację. Bardzo chce odkryć prawdę i stawić czoło strachowi. Jej przemiana może być dla nas inspiracją, a chęć uzyskania rozgrzeszenia pokazuje, że jest tak naprawdę dobrym człowiekiem. Niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i jeszcze dwukrotnie będzie ona musiała pokazać te świeżo nabyte umiejętności. Niektórzy uważają, że jest to bohaterka bierna, nijaka i nie zasługuje na bycie ostatnią ocalałą, ale wydaje się, że to nadaje jej tylko autentyczności i pokazuje, że nawet takie osoby mogą stać się odważne.
📙 Grady Hendrix, „Ostatnie ocalałe”

Na koniec polecam bardzo fajną książkę, napisaną przez jednego ze współczesnych autorów horrorów.
Grady Hendrix „Ostatnie ocalałe” – Jest to historia grupy wsparcia dla final girls, które spotykają się, żeby wspólnymi siłami omawiać, dlaczego właśnie je to spotkało. Bardzo realistycznie pokazano to, jak te dziewczyny naprawdę mogą się czuć i jak trudno później podejmować próby prowadzenia normalnego życia. I niestety jak to zazwyczaj bywa, te historie nigdy nie mają końca, więc będziecie mieli szansę zobaczyć jak ostatnie ocalałe poradzą sobie z kolejnym atakiem mordercy. Bez lukru, ale z poczuciem humoru!
