„Tajemnica Doliny Śmierci. Bydgoszcz-Fordon, droga do prawdy 1939–2018” Krzysztofa Drozdowskiego

Zawsze chętnie czytam książki, które dotyczą miejsca, gdzie się wychowywałam. Mowa o Fordonie, największej pod względem ludności i obszaru dzielnicy Bydgoszczy, nazywanej kiedyś jej „sypialnią”. Jej nazwa pochodzi od cła rzecznego. Do 1973 roku była samodzielnym miastem. Dzisiaj o bardzo smutnym miejscu i okresie opisanym przez Krzysztofa Drozdowskiego w książce „Tajemnica Doliny Śmierci. Bydgoszcz-Fordon, droga do prawdy 1939–2018”.

Kim jest?

Autor tej książki, Krzysztof Drozdowski, urodził się w Bydgoszczy. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego i jest aktywnym popularyzatorem historii. Napisał już kilkadziesiąt książek i wiele artykułów poświęconych historii XX wieku i historii wojskowości. Interesuje się także historią Bydgoszczy i regionu kujawsko-pomorskiego. Prezes Fundacji Historycznej im. Mariana Rejewskiego oraz redaktor naczelny portalu „Historia Naprawdę”.

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci to miejsce w którym za dzieciaka spędzałam wiele czasu, ale to tak naprawdę miejsce smutne, o straszliwej historii. To tutaj członkowie pomorskiego oddziału Selbstschutzu oraz SS-mani z oddziału Einsatzkommando 16 jesienią od października do listopada 1939 wymordowali i zakopali mieszkańców Bydgoszczy oraz okolic. Była to głównie inteligencja. Z czasem prawda zaczęła wychodzić na jaw i obecnie miejsce to jest najbardziej znanym symbolem martyrologii mieszkańców miasta. Znanym, ale niedocenianym i nie do końca zbadanym.

Jeśli będziecie chcieli odwiedzić Dolinę Śmierci, a myślę że warto, to znajduje się ona na osiedlu Bohaterów w bydgoskiej dzielnicy Fordon. Miejsce to jest malownicze, ale osobiście po poznaniu historii, zawsze gdy tam chodzę, mam gulę w gardle. Znajduje się tutaj (jak pisze ten tekst jest w remoncie) pomnik autorstwa Józefa Makowskiego stylizowany na złamane kłosy zboża, jak wyciągnięte ku niebu ręce męczenników. Tam też znajdziecie tablice z nazwiskami pomordowanych. Podczas spaceru możecie zobaczyć tutaj ścieżki, rzeźby i symboliczne groby.

Jan Paweł II, który odwiedził Bydgoszcz w 1999 roku, wspomniał to miejsce i apelował o upamiętnienie „męczenników naszych czasów” co spowodowało, że powstała tutaj Droga Krzyżowa – Golgota XX wieku.  Stacje to metalowe krzyże, a ostatnia z nich znajdująca się na szczycie i jest to 24-metrowa ściana z wizerunkiem Chrystusa Zwycięskiego w krzyżu otoczonym przez mniejsze krzyże jako symbole męczenników.

Nikt nie jest w stanie ustalić ilu ludzi straciło tutaj życie. Po wojnie zwłoki ekshumowanych uroczyście pochowano na cmentarzu honorowym na Wzgórzu Wolności w Bydgoszczy. Przynajmniej część. Dokumentacja jest bardzo skąpa. Dlatego warto sięgnąć po książkę „Tajemnica Doliny Śmierci. Bydgoszcz-Fordon, droga do prawdy 1939–2018” i poznać to co ustalił pan Drozdowski.

Cześć ich pamięci!

Książka „Tajemnica Doliny Śmierci. Bydgoszcz-Fordon, droga do prawdy 1939–2018” to publikacja historyczna, której celem jest przede wszystkim odkrycie prawdy dotyczącej tego miejsca. Autor próbował dotrzeć do wszelkich możliwych dokumentów, ponieważ zainteresowanie tym miejscem nadal jest zbyt małe.

Autor przeszukiwał archiwa, rozmawiał z ludźmi, a jego działania spowodowały, że IPN wznowił śledztwo. Dzięki tej pozycji dowiecie się bardzo szczegółowo jak to się stało i co dokładnie się działo, jak i kto został tam dokładnie wymordowany (na ile jest to możliwe). Była to głównie polska inteligencja uznawana przez Niemców za wrogów III Rzeszy. Ból wywołuje też to, że kaci często znali ofiary, a to bestialstwo zapiera wręcz dech.

Znajdziecie tutaj próbę rekonstrukcji tych wydarzeń, ale także losy śledztw dotyczących tej zbrodni oraz próby odkrycia prawdy po wojnie. To co wiemy nie jest wcale takie oczywiste, ponieważ wydaje się czasami, że Dolina Śmierci przez wiele lat była zapomnianym miejscem. Niektóre śledztwa były przerywane, a wiele faktów przez lata pozostawało niewyjaśnionych.

Autor robi tu tak naprawdę śledztwo, podejmuje walkę o prawdę. Publikacja obala niektóre mity narosłe wokół Doliny i pokazuje, jak skomplikowane są badania nad wydarzeniami z okresu II wojny światowej. Wiele nazwisk nie zostało ustalonych, więc to co znajdziecie w tej książce jest tym bardziej cenne. Duża liczba hipotez i pytań pozostawionych bez jednoznacznej odpowiedzi wynika jednak z braku pełnych źródeł historycznych.

Podsumowanie

Uważam, że warto sięgnąć po tę książkę. Bardzo cenię sobie ludzi, którzy podejmują się takiej pracy, walki o prawdę historyczną i o ofiary, żeby nie były zapomniane. Książka napisana jest w przystępny sposób, znajdziecie tutaj ilustracje i inne wstrząsające szczegóły, które mnie osobiście bardzo poruszyły. Każde z tych nazwisk to osobna historia ogromnego cierpienia. Historia tego miejsca nadal jest skomplikowana i nie odkryta, ale znalazła swojego orędownika, za co warto podziękować autorowi. I zainspirować się, żebyśmy sami nie chowali głowy w piasek i nie zapominali.