Czy horrory mogą mi pomóc?

Horrory, niezmiennie od lat są bardzo popularne, chociaż badania pokazują,  że ich popularność wzrasta szczególnie w okresach niepokojów społecznych. Niewątpliwie jest to stale rozwijający się gatunek filmowy, który lubimy oglądać nie tylko w Halloween. Straszne filmy to stały element filmowego nieboskłonu o czym świadczą wysokie zyski czy rankingi. Niedawno horror „Grzesznicy” dostał nawet Oscara! Ale czy horrory mogą nam pomóc? I czy na pewno ich wpływ na nas jest pozytywny? W poniższym tekście rozważam potencjalne korzyści i zagrożenia wynikające z oglądania tego gatunku.

Zacznijmy od początku….

Horror jest gatunkiem, który ma na celu wywołanie u odbiorcy silnych i raczej nieprzyjemnych emocji, takich jak strach, niepokój czy nawet odraza. Gatunek ten otwiera w naszych głowach mroczne zakamarki, tak głęboko ukryte, że czasami nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. Jeśli horror jest dobry, to buduje tak napięcie i tak nas szokuje, że się boimy przy jednoczesnym przeżywaniu katharsis. Wykorzystuje do tego odpowiednią muzykę, scenografię, zabiegi narracyjne i efekty specjalne. Horror ma tak naprawdę pojemną definicję i czasami trudno jednoznacznie stwierdzić czy dany film jest horrorem czy innym gatunkiem. 

Pozytywne aspekty oglądania horrorów

Jestem wielką fanką horrorów i nie trzeba mnie przekonywać, że warto je oglądać. Ale przyjrzyjmy się temu bliżej…

Dla mnie oglądanie i czytanie strasznych historii jest świetną zabawą, zazwyczaj są to „po prostu” ciekawe historie. Ale te historie mają także większe znaczenie, często są one echem lęków naszych przodków, stąd wiele z nich dotyczy zjawisk niewytłumaczalnych, nieznanych czy eksplorujących psychiką człowieka i jego zachowania. Fabuła często jest krzywym zwierciadłem problemów społecznych.

Dla mnie horrory to nie tylko obrazy, które mają straszyć, wierzę w ich nadrzędną rolę – wywoływanie przez nie skrajnych emocji ma nam pomóc budować naszą odporność psychiczną. Oglądając straszne sceny lub czytając o nich, oswajamy nasz lęk, a jest to ważny  element budowania mocnej psychiki. Mózg rozpoznaje, że to co widzimy w tym momencie i interpretujemy jako zagrożenie jest nieprawdziwe, staramy się jakoś sobie z tym poradzić, więc otrzymujemy wskazówki jak radzić sobie z lękiem i regulować emocje w bezpiecznych warunkach. W takim przypadku możemy przerwać kontaktu ze strasznym obiektem, co daje nam poczucie kontroli i jest satysfakcjonujące. Dodatkowo rozbudowujemy nasze słownictwo i uczymy się nazywać zagrożenia. Jest to doskonały trening radzenia sobie ze stresem i przygotowanie do czasów kryzysu.

Oglądanie tego gatunku to także szansa na ucieczkę od trudnej codzienności i oderwania się od aktualnych problemów. A skoro horrory pomagają nam rozładować napięcie i stres to jest to wręcz katharsis – emocjonalne uwolnienie stłumionych uczuć, prowadzące do ulgi, psychicznej odnowy, a nawet samopoznania.

Horrory budują także naszą empatię i pomagają lepiej zrozumieć innych, którzy doświadczają inaczej strachu lub mają odmienne od nas problemy. Wspólne oglądanie horrorów to także fajna socjalizacja.

Według niektórych badań podczas oglądania strasznego filmu nasz organizm może powodować niewielkie spalanie kalorii, ponieważ wywołuje reakcję „walki lub ucieczki”: podnosząc tętno i poziom adrenaliny, przyspieszając oddech, napinając nasze mięśnie, rozszerzając źrenice.

Dla mnie też horrory są też pełne lekcji życiowych, a jakich, zapraszam do czytania tutaj: 8 życiowych lekcji.

Nie dla każdego…

Tak jak istnieją wielcy pasjonaci tego gatunku, którzy oglądają nawet te najstraszniejsze i najbardziej obrzydliwe dzieła traktując to jako poszukiwanie ekscytujących doznań, to jednak trzeba przyznać, że oglądanie horrorów jest nie dla wszystkich. Kto więc powinien raczej ich unikać?

Jeśli jesteś osobą z wysoką reaktywnością lękową, zaburzeniami lękowymi lub przeżyłeś/ przeżyłaś w przeszłości traumatyczne wydarzenie to powinieneś zachować szczególną ostrożność. Nie chcesz, żeby twoje problemy się nasiliły, a istnieje takie prawdopodobieństwo. Ich oglądanie może także zwiększać ryzyko rozwoju fobii i pogłębiać te, które już mamy.

Fobie w horrorach – 5 przykładów!

Oglądanie horrorów może mieć też inne negatywne efekty: wywoływać zbyt wielki stres, powodować bezsenność, a reakcja „walcz lub uciekaj” może nas rozregulować. Filmy te także mogą wcale nie być dla nas dobrą zabawą, a  wręcz obniżać nasz nastrój. Część z tych historii jest tak naprawdę bardzo smutna, związana z nadużyciami i chociaż bywają happy endy, to najpierw musimy poznać całą tę bolesną historię.

Podsumowanie

Horrory mogą pomagać, ale mogą także  wpływać  negatywnie. Mogą stać się narzędziem rozwoju osobistego i emocjonalnego, ale także pogłębiać nasze lęki i pogarszać nasz stan psychiczny. Jak ze wszystkim, warto pamiętać o umiarze i znaczeniu naszych indywidualnych reakcji i granic. Straszne historie wymagają odpowiedzialnego podejścia i samoświadomości.